Yellow River

Połowa kwietnia i piękna słoneczna pogoda skłoniła nas do dalszych ćwiczeń kondycji przed sezonem trampingu górskiego, który sobie z Małgosią obiecaliśmy. Niedzielny „skromny” spacer tempem piechura z dwoma browcami do Książa i z powrotem, to w przybliżeniu na oko około circa dziesięć i pół kilometra przedeptanych ścieżek. Ścieżek wokół jednej z pereł Dolnego Śląska – zamku Książ. Trasy spacerowe, których fragment prezentuję na poniższym filmie, są w rzeczywistości tak urocze, że niejedno miejsce na świecie nie może pochwalić się taką atrakcją. Urok tej trasy nie zmącił (tak mi się marzyło) widok Pełcznicy prześwitującej przez jeszcze goły o tej porze roku drzewostan. Rzeka, która powinna wzmacniać atrakcyjność turystyczną Wałbrzycha wraz z Książem, znów została zamieniona w płynącą ciecz o barwie koloru żółtego. Na szczęście, tym razem bez wydobywającego się aromatu, jaki zwykle dawało się wyczuć w tego typu zanieczyszczeniach. Styczniowy huragan „Cyryl” wyrządzając naprawdę bardzo duże zniszczenia drzewostanu w naszych wałbrzyskich lasach, był niewspółmiernie mniej szkodliwy niż gatunek żyjący w tych rejonach, a zwany dumnie człowiekiem.
Żółta rzeka może i z barwy ładnie wygląda. Był czas, gdy pojawiająca się czysta woda po paru latach oczyszczania się jej z czarnego koloru i smrodliwego zapachu (czyli po zamknięciu naszych ekonomicznie „opłacalnych” kopalń), napawała Wałbrzyszan optymizmem.
Dziś znów powstają wątpliwości, czy ta river zdąży bez opieki decydentów od gospodarki, a zwłaszcza wodnej, oczyścić się przed rozpoczęciem mistrzostw euro 2012. Mam wątpliwości, czy w te okolice uda się dotrzeć i kibicom, i turystom po nowych polskich autostradach i odnowionych drogach już bez dziur i dojrzeć czar tych miejsc i czyściutką wodę płynącą takim pięknym przełomem. Przyroda jak to widać wokoło, potrafi uporządkować świat, o ile gatunek homo nie będzie jej przeszkadzać. Ale też jest jakaś nadzieja, że wszyscy zajęci przygotowaniami do tak ważnego wydarzenia, zajmą właściwe stanowisko w sprawie gospodarki odpadami. (myślę o wszystkich odpadach znajdujących się w okolicznych lasach i płynących naszą walbrzyską „chlubą” – Pelcznicą. Z tak wielką nadzieją na dobre zmiany w myśleniu ludzkim, optymista z pesymistycznym spojrzeniem na dziś
Grzegorz
[flv href=”http://s3.amazonaws.com/pesel/flv/ksiaz.flv” width=”400″ height=”300″ autostart=”false” /]

Przeczytaj komentarze

  • Nasuwa mi się w związku z w/w przemyśleniami fragment
    naszego hymnu WMT…
    „…A przyroda, zawsze gdy przychodzi maj.
    Zielonością swą zakrywa >błędy ludzi

  • Jest mała nadzieja na polepszenie sytuacji: jeśli kiedyś historia zatoczy koło ( podobno tak się mówi), być może w Pełcznicy znów będę pływać żywe pstrągi, niekoniecznie świecące . Trudno w to uwierzyć… a jednak.
    A propo’s trasy, to jedna z moich ulubionych, kiedyś chodziło się tamtędy na randki. ( Ale to było dawno)

  • Oj, Tniesz ty te posty Grzesiu, Tniesz, jak PRL-owska cenzura…
    Pozdrawiam, Andrzej

  • Witamy i pozdrawiamy administratora strony oraz główne bohaterki obejrzanego przed chwilą filmu :-). A mnie się taka rzeka podoba! No przecież nigdze indziej na ziemi takiego ewenementu nie spotkamy! sama barwę zmienia! 😉 mnie głównie zastanawia, dlaczego ta rzeczka przybiera taki kolor? Czy to napewno zanieczyszczenia, a może przepływa przez jakieś barwiace skały, wzbogacone jakimiś interesującymi pierwiastkami? Pragnę zauważyć, ze rok temu rzeczka była bardziej pomarańczowa, w górnej części jej biegu (Poniatów zaraz za oczyszczalnią) więc wszystko wskazuje na to, że się coś oczyszcza! Do ME 2012 napewno ponownie zalegną się w niej jakieś zyjątka typu, żaby, rybki itp. A najmilej to się znajome okolice w ekranie monitora w Muenchen oglada! Fajne filmiki!  aaapropos randek……to z Elżbietką chyba też raz nam się tam zdarzyło flirtowac…i dwa pifa też chyba na spacerku były…:-) hej

  • O Grzesiu, Grzesiu!!!
    Z tym cięciem to był tylko zzart, a refren hymnu WMT
    jest taki:
    „…A przyroda zawsze gdy przychodzi maj,
    Zielonością swą zakrywa błędy ludzi,
    Ona wierzy, że tu kiedyś będzie RAJ
    I ja wierzę, że się KTOŚ obudzi…”

    polecam strony: http://www.dziupinski.mp3.wp.pl
    http://www.andrzejdziupinski.mp3.wp.pl
    http://www.AN-DZUP.mp3.wp.pl

  • oczywiście:www.andzup.mp3wp.pl

  • Kolor rzeki to małe piwo,dla mnie problemem będzie przejście przez ten mostek.Widziałam jak się trzęsły nogi Gosi po jego przejściu.Z turystycznym pozdrowieniem Anka.

  • Mnie również podoba się kolorystyka, chociaż… w Karpaczu widziałem trochę ciekawszą /stanowiącą dowód czystości/. Opis rewelka – widzę, że szykujesz się do wydania bestsellera. Fajnie było poczytać. Zapraszam do mnie – jest może mniej interesująco, ale… ostatni humor jest warty przemyślenia (w czasie weekendu). Miłej majówki – ja spędzę ją nad morzem, w Rewalu. Pozdrawiam JANUSZ

  • No, teraz już wiem, że wybrałeś drogę kariery w TV. News jak się patrzy. Następnym razem Twojej produkcji będę szukał w Panoramie. Gratuluję,ale… znowu dałeś mi doła. Kiedy ja się czegoś podobnego nauczę. Pozdrawiam i miłej majówki